„The Play That Goes Wrong”: Pięć powodów, dla których warto obejrzeć ten spektakl na Broadwayu
Są takie dni, kiedy wszystko idzie jak z płatka. W inne dni wszystko idzie nie tak. Są takie dni, kiedy wszystko się na raz na mnie wali. Jeśli jest jakaś sztuka, która świetnie oddaje komiczną wytrwałość w próbach zachowania spokoju, gdy świat wokół się wali, to jest to właśnie „The Play That Goes Wrong”, grana teraz Poza Broadwayem. Mimo wszystkich tych niepowodzeń, niektóre rzeczy idą po prostu świetnie. Oto pięć z nich.
Obsada, z którą nie da się się pomylić
W takich sztukach potrzebni są aktorzy z poczuciem humoru, świetnym wyczuciem terminów i odrobiną klasycznego komediowego geniuszu płynącego w żyłach. W obsadzie off-broadwayowskiej inscenizacji sztuki „The Play That Goes Wrong” znaleźli się Matt Harrington, Brent Baternan, Bartley Booz, Matt Walker, Bianca Horn, Ashley Reyes, Chris Lanceley i Ryan Vincent Anderson – wszyscy świetnie radzą sobie w każdej roli.
Seria zaskakująco szczęśliwych zbiegów okoliczności
Sztuka „The Play That Goes Wrong” opowiada o firmie produkcyjnej, która wystawia pechową sztukę, w której wszystko, co może pójść nie tak, faktycznie idzie nie tak. Stąd ten tytuł. Coraz większa absurdalność tego, co dzieje się na scenie, sprawia, że sztuka przechodzi od łagodnej komedii do czegoś tak zabawnego, że aż się pęka ze śmiechu. W tym przypadku nieszczęście bohaterów to szczęście dla widzów. Ale to, co naprawdę robi wrażenie, to genialna scenografia, która naprawdę podkreśla grę aktorów.
Scena, która biegnie w prawo
Spektakl zaczyna się kilka minut wcześniej niż powinien, a aktorzy próbują ogarnąć scenę jeszcze przed rozpoczęciem przedstawienia. Od elementów, które ciągle się rozpadają, po te, które stanowią zagrożenie dla uciekającego psa – w sztuce „The Play That Goes Wrong” chaos zaczyna się od razu. Dzięki projektom Nigela Hooka oraz znakomitemu zespołowi twórców i ekipy technicznej spektakl w New World Stages zyskuje ogromny zastrzyk energii pod względem efektów wizualnych i efektów specjalnych. To czysty geniusz teatralny w akcji.

Chaos to drabina, po której wspinamy się z radością
Z biegiem czasu sztuki teatralne stały się coraz bardziej zróżnicowane i pełne niuansów, ale w tym klasycznym komediowym chaosie jest coś, co nigdy się nie nudzi. Gdy obsada spektaklu „The Play That Goes Wrong” znakomicie radzi sobie z totalnym chaosem, jaki panuje podczas rozpadającej się produkcji „sztuki w sztuce”, gromki śmiech publiczności potwierdza, że ten scenariusz to strzał w dziesiątkę. Jak powiedział kiedyś jakiś człowiek o wątpliwej mądrości: „Chaos to drabina”. Żeby dostać się na szczyt, trzeba w pełni wykorzystać to zamieszanie, które panuje na dole.
Dziedzictwo wodewilu
Teatr zawdzięcza swoje dziedzictwo wodewilowi – dawnemu stylowi komediowemu, który nie opierał się na głębokich motywach psychologicznych czy filozoficznych ani na rozbudowanej mitologii. To była po prostu rozrywka, nic więcej. Spektakl „The Play That Goes Wrong” to kwintesencja tego, czym zawsze był Broadway. To zabawny, uroczy, przesadzony film, który daje po prostu mnóstwo radości.
Daj się porwać slapstickowej kakofonii spektaklu The Play That Goes Wrong, który można teraz obejrzeć Poza Broadwayem w New World Stages.






Nowy Jork: inspiracje podróżnicze prosto do Twojej skrzynki odbiorczej
Odkrywaj nowe miasta dzięki starannie wybranym wycieczkom, wyjątkowym ofertom i wskazówkom podróżniczym!












































