Coś się udało, coś nie
Wieczór rozpocznie się 90-minutowym spektaklem poprzedzającym ceremonię, zatytułowanym „The Tony Awards: Act One”, który poprowadzą popularna osobowość telewizyjna Julianne Hough (Dancing with the Stars) oraz aktor Utkarsh Ambudkar, znany jako UTK the INC (Pitch Perfect, Game Over). Wtedy widzowie mogą włączyć CBS, żeby zobaczyć powrót laureatki Oscara, Ariany DeBose, która już trzeci rok z rzędu poprowadzi galę.
Jeśli szukasz sposobu, żeby sobie przypomnieć, oto najlepsi gracze z zeszłego sezonu - Hell’s Kitchen, Merrily We Roll Along, The Outsiders oraz The Who's Tommy – oczekuje się, że pokażą się z jak najlepszej strony przed telewizyjną publicznością. I nie ma powodu, żeby nie dać się porwać musicalowi o dorastaniu autorstwa Sufjana Stevensona - Illinoise. No i oczywiście nie ma imprezy bez odrobiny „Kabaretu w KitKatClubie”, gdzie zaplanowano występ pełny klasycznych, zmysłowych utworów z udziałem Eddiego Redmayne’a i Gayle Rankin.
Wśród innych wartych uwagi przedstawień są fragmenty spektaklu „Woda dla słoni” z Grantem Gustinem i tą niesamowitą akrobatyczną obsadą, oraz Suffs, wspierane przez Hillary Clinton (cześć!), które w nowoczesny i aktualny sposób, z porywającymi opowieściami, oddaje hołd ruchowi sufrażystek.
Może na liście pojawi się jeszcze kilka pozycji, ale miłośników teatru czekała niespodzianka, bo na liście zabrakło kilku powszechnie cenionych nazwisk. „Notatnik”, „The Wiz”, „Gutenberg!” Musical! oraz The Heart of Rock and Roll nie doczekały się wystawienia na scenie. Jak to ujął dramaturg David Adjmi (Stereophonic), twórcy „nie byli tym zainteresowani”.